Czytam znów ostatnio Iwaszkiewicza (bardzo lubię!) i wczoraj przeczytałam 'Młyn nad Utratą'. Zastanawiam się, czemu dopiero teraz i jak mogłam przeoczyć wcześniej to opowiadanie. Choć może teraz lepiej rozumiem Iwaszkiewicza niż przed laty.
Ten młyn tutaj oczywiście całkiem jest inny od tamtego mazowieckiego - ale i bardzo ciekawy. A zdjęcia - wspaniałe!
4 komentarze/y:
Czytam znów ostatnio Iwaszkiewicza (bardzo lubię!) i wczoraj przeczytałam 'Młyn nad Utratą'. Zastanawiam się, czemu dopiero teraz i jak mogłam przeoczyć wcześniej to opowiadanie. Choć może teraz lepiej rozumiem Iwaszkiewicza niż przed laty.
Ten młyn tutaj oczywiście całkiem jest inny od tamtego mazowieckiego - ale i bardzo ciekawy. A zdjęcia - wspaniałe!
Miło mi, ja bardzo lubię Iwaszkiewicza. Troszkę żałuję, że zdjęcia tylko od zewnątrz. Na pewno wnętrze jest fascynujące. Pozdrawiam
a z tyłu rzeczka przepływa, rzeczywiście w srodku pewnie pieknie, mi od razu kojarzy się z Janką, z tego filmu dla dzieci.
Renia... to dobre skojarzenie:)
Prześlij komentarz