Mur pruski - tak potocznie określa się ścianę ryglową, szkieletową, szachulcową. Jest to rodzaj ściany wypełnionej murem z cegły, gruzu, gliny lub trzciny. Rezultatem jest specyficzny wizerunek otynkowanego zwykle na biało budynku poprzecinanego ciemnymi od dziegciu belkami, ułożonymi w kratownicę z ukośnymi zastrzałami. Widoczna konstrukcja drewniana traktowana jest jako element dekoracyjny, często impregnowany lub malowany. Mur pruski znany jest od średniowiecza, stosowany był w budownictwie mieszkalnym i gospodarczym. Budowle ryglowe występują na Śląsku, w zachodniej i północno-wschodniej Polsce, na Kaszubach czy Warmii i Mazurach. Jego rozpowszechnienie jest związane z kolonizacją na prawach niemieckich.
Na zdjęciach:
1. Zabytkowa willa w Lidzbarku Warmińskim.
2. Budynek Stowarzyszenia SARP w Olsztynie, Stare Miasto.
3. Magazyn solny, przy Zamku Kapituły Warmińskiej w Olsztynie.
4. Lidzbark Warmiński, ul. Dębowa, budynek gospodarczy.
5. Dom Dziennego Pobytu dla Dzieci "Arka", Olsztyn, ul. Niepodległości.
6. Budynek restauracji, Olsztyn, ul. Okopowa.
7. Budynek nieczynnego młyna w Olsztynie.
8. Dawna kolejowa wieża ciśnień w Olsztynie.





8 komentarze/y:
Na Dolnym Śląsku też trochę takich mamy, choć pewnie nie tak dużo i nie takie ładne jak na Warmii.
A ja robię na szybko i w pamięci przegląd krakowskich ulic... i wiem, że gdzieś widziałam mur pruski, tylko nie mam pojęcia, gdzie. Teraz mi to nie da spokoju ;)
Zdjęcia przepiękne - nie ma dwóch podobnych wzorów, ogromna inwencja budowniczych.
Bardzo lubię warmińskie spacery!
P.S. Przypomniałam sobie ;)
Muzeum Inżynierii Miejskiej na Kazimierzu - zabytkowe budynki dawnej zajezdni tramwajowej.
lubię takie budynki, trochę niemieckie, trochę polskie, ciekawe czy jest w nich ciepło?
Od razu widać, że to nasza piękna Warmia, super foty. Ja kojarzę woj. pomorskie, tam też jest sporo takich budynków, dobrze, ze są pięknie odrestaurowane i właściciele dbają o nie . pozdrawiam :)
Piękne pozostałości po pruskiej zabudowie. Przeglądając swoja kolekcję zdjęć dopiero teraz natrafiłem na inne budynki. Jest ich na Warmii naprawdę sporo. Nie wspomnę też, Ado, o muzeum w Olsztynku:) Pozdrawiam.
A ja od razu widzę zabudowę poniemiecką, podobnie jak na Dolnym Śląsku - z tym, że to jest to, co lubię;)
Tak, to chyba jedyna rzecz niemiecka, którą lubię... no, może banki i samochody:)
Prześlij komentarz