sobota, 12 lutego 2011

Smolajny. Przy wjeździe do młyna

Ogromny kamień-głaz przy wjeździe do młyna wodnego w Smolajnach, zresztą działającego do dziś. 
A podobno kamienie są po to, żeby nam nogi raniły - jak pisał Miłosz.

4 komentarze/y:

Ada pisze...

A w innym miejscu Miłosz pisał:
"Nie jesteś przecież tak bezwolny
I choćbyś był jak kamień polny,
Lawina bieg od tego zmienia,
Po jakich toczy się kamieniach."

Ten głaz z fotografii mógłby zmienić bieg wielu nieuchronnych lawin...
gdyby nie leżał, zapewne, na całkowicie płaskim terenie ;) Więc tylko metaforycznie.

Serdecznie Cię pozdrawiam

Zbyszek (drugi krok w chmurach) pisze...

Święte słowa, pozdrawiam serdecznie.

pani od matmy pisze...

oj, zawsze ciekawiły mnie takie obiekty, ale skąd się on tam wziął???

Manitou pisze...

Gdyby kamienie mogły mówić... Ciekawe, co ten mógłby opowiedzieć.