wtorek, 12 kwietnia 2011

Olsztyn. Prawie jak w Łodzi - Koszary Dragonów

Ulice Dąbrowskiego, Gietkowska i Artyleryjska w Olsztynie, dzielnica Zatorze, przykład magazynowo-przemysłowej zabudowy miasta. Wcześniej były to budynki wojskowe, m. in. Koszar Dragonów. Powstały one w latach 80. XIX w. na ówczesnych obrzeżach miasta – wzgórzu podmiejskim zwanym już w 1772 r. Die Soja. W 1883 r. zapadła decyzja o przeniesieniu do Olsztyna pułku kawalerii – 10. Wschodniopruskiego Pułku Dragonów z Metzu w Lotaryngii. Po I wojnie światowej przeprowadzono modernizację zabudowy, w tym koszar zlokalizowanych wzdłuż obecnej ul. Gietkowskiej, ale także podejmowano się budowy nowych obiektów. Po II wojnie światowej koszary przypadły wojsku polskiemu, niektóre przebudowało. Wraz ze schyłkiem PRL budynki w większości przeszły pod administrację Gminy Olsztyn, a następnie zostały oddane na wynajem prywatnym użytkownikom.
Olsztyn nigdy nie mógł poszczycić się wielkim przemysłem. W XIX wieku było to miasto wojskowych i urzędników niż fabrykantów. W latach 90. XIX stulecia  powstało jednak kilka wytwórni: fabryka maszyn z odlewnią Karla Roenscha, która działała do II wojny, odlewnia dzwonów Karla Friedricha Ulricha, fabryka zapałek Juliusza Ladendorfa - jej budynki służyły do lat 60. minionego wieku, fabryka sań i powozów Juliusza Reitzuga. Działały też browary, cegielnie, tartaki, młyny oraz obiekty kolejowe. Funkcjonowała miejska gazownia, wodociągi, rzeźnia, rozlewnia wód gazowanych.

6 komentarze/y:

renia pisze...

chyba każde miasto ma taka dzielnice, czyli zatorze, to dzielnica brzydka, chociaz tu ma swoj urok,szczególnie ten kominek:)

pandorcia pisze...

Nigdy nie byłam w tej dzielnicy Olsztyna, ale chciałabym i ją poznać :)

białystok.blog pisze...

loftowe klimaty

wildrose pisze...

Lubie takie zdjecia... sa swiadectwem jakiejs epoki, dobrze ze je fotografujesz , bo niedlugo moze ich juz nie bedzie!

k.love olsztyn pisze...

komin najlepszy, coraz mniej ich niestety w mieści, no i niebo wspaniałe. po.

Marcin pisze...

Będąc w Olsztynie też nie zaliczyłem tego ceglanego industrialu, ale widać że będzie kolejny powód by tam wracać.