sobota, 21 maja 2011

Jak to z reszelską basztą było?

Nad reszelskim zamkiem znajduje się baszta usytuowana w północno-zachodnim narożniku murów. Pochodzi ona z XV wieku i spełniała rolę strażnicy górującej nad całą okolicą. W jej najniższej kondygnacji znajdowało się więzienie dla przestępców skazanych na karę wieży. Przed rokiem 1806 baszta posiadała kilka poziomów. W baszcie zbiegały się ganki obronne zamku, a na najwyższej kondygnacji przebitej strzelnicami znajdował się ganek strażnicy, który dopiero w minionym wieku przykryto dachem.

6 komentarze/y:

Yacek pisze...

zawsze podziwialem te drewniane konstrukcje,
dziś bez planow, obliczeń zatwierdzeń, odbiorow, protokołów by sie nie obyło, kiedys to było prosciej :)

Sabvelso pisze...

Też mam parę fotek z tej baszty. Pamiętam, że panował tam półmrok, sądzę więc, że przy ostatniej fotce musiałeś się trochę napracować aby pokazać to co za oknem :)Ładne zdjęcia w ciekawej konwencji barwnej. Pozdrawiam!

Jola pisze...

pewnie wdrapać się na nią to nie lada wyczyn?

Zbyszek pisze...

Yacek... prawda, żadnych planów, a wszystko stoi do dziś.
Sabvelso... ciemno rzeczywiście było, ale najbardziej poraża mnie wszędobylska dewastacja, ludzie niszczą wszystko, co widać na zdjęciach, szkoda.
Jola... w Reszlu to nic strasznego, zapraszam do Olsztyna:)
Pozdrawiam
Z. K.

Anonimowy pisze...

A ciekawi mnie bardzo czy jest jakas historia zwiazana z baszta w Reszlu. p.

Zbyszek pisze...

Pisałem już duchach w reszelskich lochach, polecam:)
Pozdrawiam
Z. K.