czwartek, 8 grudnia 2011

Biskupiec. Do widzenia, do jutra

Biskupiec, zwany Reszelskim.
Dwie minuty po dwunastej. 
Jak co dzień biją dzwony. 
Bardzo lubię ten stan.
Później cisza.

12 komentarze/y:

tribedar pisze...

super fotki i klimacik i znam te tereny jak własna kieszeń. pozdro.

I am I pisze...

A mi przypomniało to dolnośląskie miasteczka - równie senne i oddalone w szarości. No i oczywiście 'nowofalowy' klasyk z ciemnoszklistym (jak zawsze) Cybulskim i wielkooką Tuszyńską.

pani od matmy pisze...

Ciekawie zestawiony i film i ulice sennego miasta. Może troszkę śniegu zmieni ten klimat :)
Właściwie wychowałam się w podobnym mieście, ale to było kiedyś, może było troszkę więcej radości, entuzjazmu. Teraz tam też cisza :(

makroman pisze...

Smutek w wielkim mieście jest jeszcze bardziej dojmujący, za to radość jakaś taka przytłoczona - w małych miastach jest inaczej.

Pomysł na fotografie B&W wyśmienity!

Mażena pisze...

Smutno taki czas, ciemny i pełen kłopotów. A ja i tak lubię Biskupiec! Za kościołem z pierwszego zdjęcia jest piękna woda, zdjęcia,której umieściłam na swoim Foto box.
Wiem ja mam tylko wakacyjne retrospekcje, pełne kolorów...

Manitou pisze...

Piękne zdjęcia, wyczuwa się na nich senność i tajemniczość tego miasteczka. I komentarz... Prawie usłyszałam te dzwony.

vojtek pisze...

W Biskupcu bywałem często jak odpoczywaliśmy na wsi w Zerbuniu. Blisko mieliśmy do Biskupca i do Jezioran. Bardzo mile ten czas wspominam. I mam fotki z Biskupca w albumie Picassa.
Pozdrawiam Vojtek

renia pisze...

ciekawe b&W.

vojtek pisze...

Dzięki za wizytę u mnie.
SA tak tego Merca odpaliłem i nagrałem gang silnika:)
To akurat mnie nic nie kosztowało:)
Pozdrawiam Biskupiec, Jeziorany, Czerwonkę, jezioro Luterskie:) No i piękną wieś Zerbuń!
Vojtek, który tez je chleb i to ten nie najdroższy:)
A ciekawe co będę jadł na emeryturze jak dożyję?
No to spadam!

Anonimowy pisze...

Myślę, że będzie kiepsko z tym chlebem i reszta i nie da sie wyzyc na starosc, a okolice tez i mi znajome. do Zerbunia jezdzilem na wycinke drewna w czsach mlodosci a teraz na grzyby i ryby.
Pozdrawiam Janusz.

Anonimowy pisze...

artyyyystycznie, ech

Zbyszek pisze...

Vojtek... to z Ciebie prawie Warmiak:)
Mażena... zdjęcia w Twoim wykonaniu oddają klimat miasta, u mnie wyszły na jaw chyba moje smutki:(
Pozdrawiam serdecznie
Z.K.