niedziela, 15 stycznia 2012

Olsztyn. Kamienice przy placu Bema

To niszczejąca od lat neobarokowa kamienica przy placu Bema 2, która kolejny już raz zmieniła właściciela. Z moich obserwacji wynika, że tylko gołębie pozostają jej wierne. Pamiętam z dzieciństwa, jak klerycy grali na zapleczu w piłkę, mieli podwinięte sutanny i krótkie spodenki. Śmieszyło mnie to bardzo.
W okresie międzywojennym budynek był typową czynszową kamienicą z wieloma mieszkaniami o zróżnicowanym standardzie. Najemcami byli: nauczyciel, kapitan Reichswehry, rotmistrz, pielęgniarka, wdowa, starszy kelner, krawiec, kasjer, kupiec, dwóch wyższych radców rejencyjnych, urzędnik kolei. Po wojnie jako własność poniemiecką budynek przejął Skarb Państwa. Obiekt stał się biurowcem. Działały w nim: Brygada Ochrony Skarbowej, Okręgowy Urząd Likwidacyjny i Urząd Akcyzowy. We wrześniu 1958 r. w budynku ulokowano internat oraz sale lekcyjne Państwowej Szkoły Pielęgniarskiej, a cztery lata później Wyższe Warmińskie Seminarium Duchowne "Hosianum", które działało przy Bema do lat 90. Później kamienicę sprzedano firmie "Wsta-Life", następnie Towarzystwu "Polisa", następnie filii Kredyt Banku, następnie "Pok-Turistowi". Kilka dni temu kupiła ją kolejna osoba.
Obok znajduje się inna piękna kamienica. Przy placu Bema 3/4/4a w latach 1905 - 1911 siedzibę miała rejencja olsztyńska, komendantura 20. Korpusu Armijnego oraz sąd wojskowy, a po wojnie Obwód Lecznictwa Kolejowego oraz Fundacja Zdrowia Kolejarzy. Dziś mieści się tu przychodnia oraz część mieszkalna. Zabytek jest przykładem neorenesansowej budowli w kostiumie francuskim. Jego środkową elewację flankują wieżowe wykusze nadwieszone na wysokości drugiej kondygnacji. To chyba najokazalsza olsztyńska kamienica. Niebawem zlustruję ją od wewnątrz, zaczynam dbać o zdrowie.

Kopernikusplatz na pocztówce z 1917 roku

15 komentarze/y:

I am I pisze...

Cuda oba, ze wskazaniem na pierwszy budynek. Wiem coś o takim bólu patrzenia na niszczenie piękna (bez łączenia się z nadzieją, niestety)...

Maja Wąchała pisze...

Uwielbiam chodzić tropem życia dawnych kamienic. Marzy mnie się inwentaryzacja krakowskich kamienic pod względem ich mieszkańców ad fontes po czasy współczesne, z uwzględnieniem II wojny światowej, którą się zwykle pomija.
Architektura świetna, pomijając zaniedbania! A czy jest w Olsztynie jakiś Bauhaus, pytam naiwnie?

renia pisze...

Ale mroczne, a czy duchy żyją w tych kamienicach.

Pozdrawiam.

vojtek pisze...

Przyznam, że Olsztyn znam pobieżnie. Z wypadów wakacyjnych. I najczęściej postoje na niedługo. Dlatego przyjemnie się czyta i ogląda.
To jest właśnie PLUS BLOGÓW REGIONALNYCH.
Jak się jeszcze raz pojedzie w te miejsca to inaczej się spojrzy:)
Pozdrawiam i zapraszam na vojtekopowiada.blogspot.com

makroman pisze...

Stosowałeś filtry czy "samo tak wyszło"? - jak by nie było - zabieg "postarzający na stare pocztówki" świetny, doskonale podkreśla klimat zdjęć i ich tematykę.

Bardzo ciekawe zabytki - zwłaszcza kamieniarska sztukateria tej przy Bema 2 - zakładam iż znaczna jej część pochodzi z czasów seminarium, ale świetnie się komponuje z całością.

A problem "właścicielski" to bolączka naszych ubożuchnych czasów. Po prostu brak jest podmiotów rozumiejących wartość zabytku i posiadających ku jego ochronie wystarczające środki.
idealnym rozwiązaniem była by fundacja patronalna - która czerpała by środki z podnajmu pomieszczeń.

Zbyszek pisze...

I am I - zobaczymy co wyjdzie z tego kupna, maja zlustrować właściciela:)
Maju - nad Bauhausem nie myślałem, ale cechy tego stylu minimalnie są widoczne chyba w kilku kamienicach na ul. Mazurskiej.
Reniu- gołębie, gołębie!
Vojtek - czas nawiedzić Olsztyn, zapraszam.
Makroman - To filtr ocieplający 81b, czy korygujący 81b na obiektywie, nie ogarniam ostatnio sprzętu:( Przyznam, że zdobienia też mam, ale bardzo niewyraźnie wyszły, więc zrezygnowałem z umieszczenia.
Pozdrawiam serdecznie
Z.K.

la mal wina pisze...

piekne!

pani od matmy pisze...

Znam doskonale te kamienice i dziwi mnie tylko że kolejne rządy Olsztyna nie potrafią odremontować takich zabytków :(
Wojna je ocaliła to zniszczy je świat dobrobytu..

ikroopka pisze...

Zachwycają mnie takie kamienice, w ogóle - lubię kamienice.
I cieszy, kiedy sa w dobrym stanie lub odnowione;
we Wrocławiu jest program rewitalizacji 400 kamienic, w pierwszym etapie stu, częśc już zrobiono.

Marcin pisze...

Świetne. Tylko mimo wszystko stopkę autora w jakieś bardziej dyskretne miejsce bym przerzucił :-)

Zbyszek pisze...

Pani od matmy - święta prawda, brak szacunku do historii.
Ikroopka - Wrocław to ma szczęście, chociaż Olsztyn wcale nie ma aż tak wielu zniszczonych kamienic. No, ale zawsze może być lepiej:)
La mal wina - witam na warmińskiej ziemi.
Marcin - autopromocja musi być:) Miałem ostatnio konflikt z pewnym blogerem, stąd te zmiany w braku dyskretnego podpisu. Chyba nie lubię oglądać swoich zdjęć jako własności innej osoby.

Pozdrawiam serdecznie
Z.K.

Manitou pisze...

Jaka szkoda tej pierwszej kamienicy. Jest przepiękna i zasługuje na dobrego właściciela. Miejmy nadzieję, że taki się w końcu znajdzie, zanim budynek całkiem się rozsypie.
Mam z mego wrocławskiego okna właśnie widok, jak odsłania się wyremontowana stuletnia kamienica, była w paskudnym stanie, a teraz wygląda pięknie. Takiej rewitalizacji życzę też tej olsztyńskiej perełce.
Pozdrawiam :-)

Zbyszek pisze...

Manitou - o jak dobrze ma Wrocław i wrocławskie kamienice. I takie widoki z okna. Mi pozostają peerelowskie zabytki:)

Pozdrawiam serdecznie
Z.K.

G O Ś Ć pisze...

A ja myślę tak, nie mamy milionów, więc niech rozbierają to "straszydło". Dukat i gmach sądów się kłaniają. To nawet jeśli ktoś chciałby sprzedać mi ta kamienicę za 1 zł to poważnie bym się zastanowiła ....

Piotr pisze...

Bardzo fajny pomysł na to porównanie obecnego foto do starej pocztówki, subskrybuję Twojego bloga, bardzo miło się ogląda i czyta. Pozdrawiam